Nie ma dobrych słów. Są tylko proste. „Dziadek umarł. To znaczy, że jego ciało przestało działać i już nie wróci.” Dzieci do sześciu lat potrzebują konkretu — „zasnął” albo „odszedł” może zrodzić lęk przed snem lub czekanie na powrót.
Pozwól na pytania, także te dziwne
„Czy dziadkowi jest zimno w ziemi?” nie jest pytaniem niestosownym. Jest próbą zrozumienia. Odpowiadaj krótko, zgodnie z tym, w co wierzysz, i nie bój się powiedzieć „nie wiem”.
Pogrzeb — tak czy nie
Jeśli dziecko chce iść, niech idzie. Opowiedz wcześniej, co zobaczy: trumnę, płaczących ludzi, księdza lub mistrza ceremonii. Daj mu zadanie — położenie kwiatka, rysunek do trumny. Jeśli nie chce, nie zmuszaj.
Dzieci przeżywają żałobę „w kawałkach”: płaczą pięć minut i idą się bawić. To nie znaczy, że nie cierpią. To znaczy, że tyle mogą unieść naraz.
Jeśli po kilku miesiącach dziecko wycofuje się, ma kłopoty ze snem lub w szkole — poszukaj psychologa dziecięcego. Fundacja Nagle Sami prowadzi bezpłatne grupy dla dzieci i rodziców.