W pierwszych tygodniach po pogrzebie możesz dostać wezwanie do zapłaty „zaległości” zmarłego, telefon od „kancelarii”, ofertę „ekspresowego nagrobka” albo polisę, którą „zmarły chciał wykupić”. Część z tych kontaktów jest prawdziwa. Część nie.
Trzy zasady
Po pierwsze: nie płacisz nic bez dokumentu. Prawdziwy wierzyciel ma umowę, numer i saldo — i może czekać na zakończenie sprawy spadkowej. Po drugie: nie podajesz danych zmarłego ani swoich przez telefon. Po trzecie: żaden termin „do jutra” nie jest prawdziwy.
Do czasu stwierdzenia nabycia spadku nikt nie może od Ciebie skutecznie dochodzić długów zmarłego. Masz czas.
Nachalne oferty kamieniarzy, kwiaciarni czy „doradców” — możesz po prostu odłożyć słuchawkę. Jeśli ktoś podaje się za komornika, sprawdź go na stronie Krajowej Rady Komorniczej. Gdy masz wątpliwości, zadzwoń do rzecznika konsumentów w swoim powiecie — to bezpłatne.